Sen Jakuba o drabinie: Obietnica Bożej obecności (Rdz 28)

Witajcie na moim blogu. Cieszę się, że tu jesteście, aby wspólnie pochylić się nad Słowem Bożym. Są takie fragmenty Pisma Świętego, które rezonują w nas szczególnie mocno, powracają w różnych momentach życia i za każdym razem odkrywają przed nami nowe głębie. Dla mnie jednym z takich fragmentów jest historia opisana w Księdze Rodzaju, a konkretnie Sen Jakuba o drabinie: Obietnica Bożej obecności (Rdz 28). To opowieść o spotkaniu człowieka z Bogiem w momencie wielkiej próby, niepewności i samotności. Opowieść, która niesie ze sobą potężne przesłanie nadziei i Bożej wierności, aktualne dla każdego z nas, niezależnie od czasów, w jakich żyjemy.

Zanim przejdziemy do samego snu, zatrzymajmy się na chwilę przy okolicznościach, w jakich znalazł się Jakub. To kluczowe dla zrozumienia głębi Bożego działania w jego życiu. Jakub jest w drodze, a właściwie w ucieczce. Musiał opuścić dom rodzinny po tym, jak podstępem wyłudził błogosławieństwo od swojego ojca Izaaka, przeznaczone dla starszego brata, Ezawa. Gniew Ezawa był tak wielki, że Jakub musiał ratować się ucieczką do Charanu, do rodziny swojej matki.

Wyobraźmy sobie jego stan ducha. Młody człowiek, który choć postąpił nagannie, jest przecież jednym z patriarchów, wybranych przez Boga. Teraz jednak znajduje się w sytuacji granicznej. Jest sam, w obcym, nieznanym terenie. Zapada noc. Nie ma dachu nad głową, nie ma bliskich wokół siebie. Jego posłaniem staje się kamień, który kładzie pod głowę. Czy czuł strach? Z pewnością. Czy dręczyły go wyrzuty sumienia? Prawdopodobnie. Czy czuł się opuszczony, może nawet przez Boga, którego znał z opowieści ojca i dziadka? Bardzo możliwe. Był w punkcie zwrotnym, w miejscu zwanym później Betel, choć jeszcze o tym nie wiedział. Jego przyszłość rysowała się w ciemnych barwach, pełna niepewności.

I właśnie wtedy, w tej najciemniejszej godzinie, w tym miejscu pozornego opuszczenia, Bóg interweniuje w sposób niezwykły. Jakub zasypia, a jego sen nie jest zwykłym, chaotycznym wytworem zmęczonego umysłu. To sen proroczy, wizja, która na zawsze odmieni jego życie i stanie się fundamentem jego wiary.

Obietnica Bożej obecności

Sen Jakuba o drabinie – co właściwie zobaczył patriarcha? „I śniło mu się, że oto drabina stanęła na ziemi, a jej szczyt sięgał nieba. A oto aniołowie Boży wstępowali i zstępowali po niej” (Rdz 28, 12). Ta wizja jest niezwykle sugestywna. Drabina łącząca ziemię z niebem. To potężny symbol komunikacji, połączenia między tym, co ludzkie, a tym, co Boskie. W świecie starożytnym często wyobrażano sobie świątynie czy zigguraty jako takie właśnie punkty łączące sferę ziemską z niebiańską. Tutaj jednak Bóg sam objawia Jakubowi tę drogę, ten most.

Aniołowie Boży wstępujący i zstępujący – to obraz nieustannej aktywności, ruchu, służby. Niebo nie jest odległe i obojętne na losy ziemi. Istnieje ciągła komunikacja, Boży posłańcy są w ruchu, działają na rzecz Bożych planów. To dynamiczny obraz Bożej opatrzności i zaangażowania w świat. Dla Jakuba, leżącego samotnie na ziemi, ten widok musiał być czymś oszałamiającym – dowodem na to, że nie jest sam, że sfera niebiańska jest bliżej, niż mógłby przypuszczać.

Jednak kulminacją snu nie jest sama drabina czy aniołowie. Jest nią pojawienie się samego Boga. „A oto Pan stał na jej szczycie [lub: obok niego] i mówił…” (Rdz 28, 13). Bóg nie tylko objawia drogę komunikacji, ale sam staje w miejscu tego spotkania. Zwraca się bezpośrednio do Jakuba. I co mówi?

Po pierwsze, przedstawia się: „Jam jest Pan, Bóg Abrahama, ojca twego, i Bóg Izaaka” (Rdz 28, 13). To niezwykle ważne. Bóg odwołuje się do historii, do przymierza zawartego z jego przodkami. Przypomina Jakubowi, że jest częścią większego planu, że nie jest przypadkowym uciekinierem, ale dziedzicem wielkich obietnic. To zakorzenienie w historii zbawienia musiało dać Jakubowi poczucie tożsamości i sensu, nawet w jego trudnej sytuacji.

Po drugie, Bóg powtarza i potwierdza obietnice dane Abrahamowi i Izaakowi: „Ziemię, na której leżysz, dam tobie i potomstwu twemu. A potomstwo twoje będzie liczne jak proch ziemi i rozprzestrzenisz się na zachód i na wschód, i na północ, i na południe. I1 w tobie, i w potomstwie twoim błogosławione będą wszystkie plemiona ziemi” (Rdz 28, 13-14). W momencie, gdy Jakub nie ma nic, gdy jest wygnańcem, Bóg obiecuje mu ziemię i niezliczone potomstwo. W chwili, gdy jego własne postępowanie przyniosło podziały i konflikty, Bóg obiecuje, że przez niego przyjdzie błogosławieństwo dla wszystkich narodów. To pokazuje Bożą perspektywę – Bóg widzi dalej i szerzej niż my, Jego plany wykraczają poza nasze obecne trudności i błędy.

I wreszcie, sedno obietnicy, które jest tematem naszego dzisiejszego rozważania: „A oto Ja jestem z tobą i będę cię strzegł wszędzie, dokądkolwiek pójdziesz, i przywiodę cię z powrotem do tej ziemi; bo nie opuszczę cię, dopóki2 nie spełnię tego, co ci przyrzekłem” (Rdz 28, 15). To jest absolutnie kluczowe. W samym sercu Snu Jakuba o drabinie leży obietnica Bożej obecności. Bóg nie mówi: „Jeśli będziesz doskonały, będę z tobą”. Nie mówi: „Gdy naprawisz swoje błędy, wrócę do ciebie”. Mówi: „Jestem z tobą teraz, w tym miejscu, w twojej ucieczce, w twoim strachu. I będę cię strzegł wszędzie, dokądkolwiek pójdziesz”.

Ta obietnica jest bezwarunkowa. Bóg wie, kim jest Jakub, zna jego przeszłość, jego słabości. A jednak obiecuje mu swoją stałą, chroniącą obecność. To nie jest obecność pasywna, ale aktywna – „będę cię strzegł”. I jest to obecność wierna – „nie opuszczę cię, dopóki nie spełnię tego, co ci przyrzekłem”. Bóg zobowiązuje się do realizacji swoich planów w życiu Jakuba.

Jak zareagował Jakub na to niezwykłe doświadczenie? „I obudził się Jakub ze snu swego, i rzekł: Zaprawdę, Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem. I zdjął go lęk, i rzekł: O, jakimże lękiem napawa to miejsce! Nic tu innego, tylko dom Boży i brama do nieba” (Rdz 28, 16-17).

Pierwszą reakcją jest uświadomienie sobie Bożej obecności tam, gdzie się jej nie spodziewał. „Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem”. Ileż razy my sami doświadczamy czegoś podobnego? Idziemy przez życie, skupieni na swoich problemach, lękach, planach, i nie dostrzegamy, że Bóg jest tuż obok, działając w naszej codzienności, nawet w miejscach, które wydają nam się puste czy pozbawione sacrum.

Drugą reakcją jest lęk, ale nie ten paraliżujący strach przed nieznanym, który mógł czuć wcześniej. To raczej bojaźń Boża – pełne czci zdumienie w obliczu majestatu i świętości Boga. Jakub rozpoznaje, że to miejsce nie jest zwyczajne. Nazwał je Betel – „Dom Boży”. Ten kamień, który służył mu za wezgłowie, staje się stelą, pomnikiem na pamiątkę tego spotkania. Namaścił go oliwą, poświęcając go Bogu.

Co więcej, Jakub składa ślub: „Jeżeli Bóg będzie ze mną i będzie mnie strzegł w drodze, którą idę, i da mi chleb na pokarm, i szatę na odzienie, i powrócę w pokoju do domu ojca mego, to Pan będzie Bogiem moim. A kamień3 ten, który postawiłem jako stelę, będzie domem Bożym, i ze wszystkiego, co mi dasz, będę ci dawał dokładną dziesięcinę” (Rdz 28, 20-22). To odpowiedź wiary. Jakub przyjmuje Bożą obietnicę i odpowiada na nią swoim zobowiązaniem. Choć jego wiara będzie jeszcze przechodziła próby i wzloty, i upadki, to spotkanie w Betel staje się dla niego fundamentalnym doświadczeniem, punktem odniesienia na całe dalsze życie.

Co ta historia, Sen Jakuba o drabinie, mówi nam dzisiaj, ludziom żyjącym tysiące lat później? Myślę, że niesie ona kilka niezwykle ważnych prawd:

  1. Bóg spotyka nas tam, gdzie jesteśmy. Nie musimy być w specjalnym miejscu, w doskonałej kondycji duchowej czy moralnej, aby doświadczyć Bożej obecności. Bóg przyszedł do Jakuba, gdy ten był uciekinierem, samotnym, być może pełnym lęku i poczucia winy. Podobnie przychodzi do nas – w naszych trudnościach, słabościach, w naszych „nocach” zwątpienia i niepewności. On jest Bogiem Immanuel – Bogiem z nami.
  2. Bóg jest Bogiem komunikacji. Drabina symbolizuje otwartą drogę między niebem a ziemią. Choć Jakub widział ją we śnie, my mamy jeszcze pełniejsze objawienie tej prawdy w Jezusie Chrystusie. Sam Jezus powiedział do Natanaela: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, ujrzycie niebo otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego” (J 1, 51). To Chrystus jest ostateczną „drabiną”, doskonałym pośrednikiem, przez którego mamy dostęp do Ojca. On jest mostem przerzuconym nad przepaścią grzechu, który nas oddzielał od Boga.
  3. Boża obietnica obecności jest niezawodna. „Oto Ja jestem z tobą… nie opuszczę cię”. Te słowa, wypowiedziane do Jakuba, odbijają się echem w całej Biblii. Mojżesz słyszy: „Ja będę z tobą” (Wj 3, 12). Jozue słyszy: „Jak byłem z Mojżeszem, tak będę z tobą, nie odstąpię cię ani cię nie opuszczę” (Joz 1, 5). Wreszcie, sam Jezus przed wniebowstąpieniem zapewnia swoich uczniów: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 20). To fundament naszej wiary i źródło naszej siły. Niezależnie od tego, co przechodzimy, dokądkolwiek idziemy, Bóg jest z nami. Jego obecność jest stała, wierna i chroniąca.
  4. Nasze „Betel” – miejsca spotkania z Bogiem. Historia Jakuba zachęca nas do rozpoznawania i pielęgnowania naszych własnych „Betel” – tych momentów i miejsc w naszym życiu, gdzie w sposób szczególny doświadczyliśmy Bożej obecności, Jego prowadzenia czy interwencji. To mogą być chwile modlitwy, lektury Słowa, uczestnictwa w Eucharystii, ale też niespodziewane momenty w codzienności, trudne doświadczenia, przez które Bóg nas przeprowadził, czy spotkania z ludźmi, przez których Bóg do nas przemówił. Warto te momenty pielęgnować w pamięci, wracać do nich, bo one umacniają naszą wiarę, zwłaszcza w trudnych chwilach. Tak jak kamień postawiony przez Jakuba był dla niego znakiem przypominającym o Bożym spotkaniu i obietnicy.
  5. Bóg działa pomimo naszej niedoskonałości. Jakub nie był postacią idealną. Znamy jego podstępy i manipulacje. A jednak Bóg go wybrał, objawił mu się i powierzył mu wielkie obietnice. To pokazuje, że Bóg patrzy na serce i działa w oparciu o swoją łaskę, a nie nasze zasługi. On potrafi wykorzystać nawet nasze błędy i słabości do realizacji swoich wspaniałych planów. To dla nas ogromna pociecha i zachęta – nie musimy czekać, aż staniemy się „wystarczająco dobrzy”, by Bóg mógł w nas działać. On chce działać teraz, z nami takimi, jacy jesteśmy.
Obietnica Bożej obecności

Sen Jakuba o drabinie to nie tylko fascynująca opowieść z przeszłości. To żywe słowo, które mówi o Bogu bliskim, zaangażowanym, wiernym swoim obietnicom. Przypomina nam, że nawet w najciemniejszych dolinach naszego życia, Bóg jest z nami, Jego drabina łaski sięga aż do nas, a aniołowie są w służbie Jego miłości. Obietnica dana Jakubowi: „Nie opuszczę cię”, jest również obietnicą dla nas, którzy wierzymy w Tego samego Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba, objawionego w pełni w Jezusie Chrystusie.

Niech ta prawda przenika nasze serca i umysły. Niech świadomość Bożej obecności będzie dla nas źródłem pokoju, odwagi i nadziei, niezależnie od okoliczności, w jakich się znajdujemy. Bóg jest wierny. On jest w naszym „Betel”. On jest z nami zawsze.

Przewijanie do góry