Cześć Wam! Dziś chciałbym zaprosić Was do głębszej refleksji nad jednym z najbardziej fundamentalnych wydarzeń w historii wiary – wydarzeniem, które echem odbija się w samym sercu chrześcijaństwa. Mówię o Pascha: Wyjście z niewoli i jej znaczenie dla chrześcijan (Wj 12). To nie tylko starotestamentowa opowieść o wyzwoleniu Izraelitów z egipskiej niewoli, ale przede wszystkim potężny obraz zapowiadający dzieło naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Jako mężczyzna w średnim wieku, który od lat stara się żyć Ewangelią na co dzień, coraz mocniej dostrzegam, jak te starożytne wydarzenia rzucają światło na naszą teraźniejszość i przyszłość w Chrystusie. Pascha to klucz do zrozumienia Jego ofiary i naszego zbawienia.
Zanim jednak przejdziemy do chrześcijańskiej interpretacji, zanurzmy się w dramat tamtej nocy w Egipcie, opisany w 12. rozdziale Księgi Wyjścia. Wyobraźmy sobie tę atmosferę – lata niewoli, ciężkiej pracy, upokorzeń. Lud Izraela jęczał pod jarzmem faraona, a jego serce stawało się coraz twardsze mimo kolejnych plag zsyłanych przez Boga. Nadzieja wydawała się gasnąć. I wtedy Bóg objawia Mojżeszowi i Aaronowi plan ostatecznego wyzwolenia – plan związany z Paschą.
Noc Ocalenia: Instrukcje Paschalne
Instrukcje były precyzyjne i pełne symbolicznego znaczenia. Każda rodzina izraelska miała wybrać baranka – jednorocznego samca, bez skazy. Miał on zostać zabity o zmierzchu czternastego dnia miesiąca Abib (później zwanego Nisan). To nie był zwykły posiłek. To był akt wiary i posłuszeństwa wobec Boga, który obiecał przejść przez Egipt i dokonać sądu nad jego bogami oraz nad pierworodnymi synami Egipcjan.
Kluczowym elementem była krew baranka. Izraelici mieli wziąć hizop (roślinę używaną do rytualnych oczyszczeń) i pokropić krwią odrzwia oraz próg swoich domów. Ten znak miał być ochroną przed Aniołem Niszczycielem. Tam, gdzie Anioł zobaczył krew, miał przejść obok (hebr. pasach – stąd nazwa Pascha, oznaczająca „przejście”, „ominięcie”). Krew niewinnego baranka stawała się gwarancją życia dla tych, którzy byli wewnątrz domu, pod jej osłoną. Czy już dostrzegacie ten niesamowity cień przyszłych wydarzeń?
Samo spożywanie Paschy również było obwarowane konkretnymi zasadami. Mięso baranka miało być pieczone w ogniu, a nie gotowane czy jedzone na surowo. Mieli je spożywać z niekwaszonym chlebem (macą) i gorzkimi ziołami. Niekwaszony chleb symbolizował pośpiech – nie było czasu, by ciasto urosło na zakwasie – ale także czystość, zerwanie ze starym, „skwaszonym” życiem w Egipcie. Gorzkie zioła przypominały o goryczy niewoli, o cierpieniu, z którego Bóg ich wyprowadzał.
Co więcej, Izraelici mieli spożywać ten posiłek w pełnej gotowości do drogi: przepasani na biodrach, z sandałami na nogach i laską w ręku. To nie była spokojna, rodzinna kolacja. To był posiłek w oczekiwaniu na rozkaz wymarszu, na wielkie wyjście (Exodus) ku wolności. Mieli jeść w pośpiechu, bo Bóg działał szybko i zdecydowanie.

Wypełnienie Obietnicy i Wieczna Pamiątka
Tej nocy stało się dokładnie tak, jak Bóg zapowiedział. Anioł Śmierci przeszedł przez Egipt, zabierając pierworodnych we wszystkich domach, które nie były oznaczone krwią baranka – od syna faraona po syna niewolnicy i pierworodne bydła. W domach izraelskich, chronionych krwią, panował spokój pośród ogólnego krzyku i lamentu Egipcjan. Ten dramatyczny sąd ostatecznie złamał opór faraona, który tej samej nocy nakazał Izraelitom opuścić Egipt.
Rozpoczęło się wielkie wyjście z niewoli. Ale Bóg nakazał, aby ta noc była wspominana przez wszystkie pokolenia. Pascha miała stać się dorocznym świętem, „pamiątką na cześć Pana” (Wj 12, 14). Izraelici mieli co roku opowiadać swoim dzieciom historię tej nocy – historię Bożej mocy, sądu, miłosierdzia i wyzwolenia. Mieli na nowo przeżywać to fundamentalne wydarzenie, które ukształtowało ich jako naród wybrany przez Boga. Spożywanie baranka paschalnego, macy i gorzkich ziół miało być nie tylko wspomnieniem przeszłości, ale także odnowieniem przymierza z Bogiem i przypomnieniem Jego zbawczej interwencji.
Pascha a Jezus Chrystus – Wypełnienie Proroctwa
Dla nas, chrześcijan, opowieść o Paschy nabiera pełni znaczenia w osobie i dziele Jezusa Chrystusa. To nie jest jedynie historyczna analogia. Nowy Testament jasno ukazuje Jezusa jako wypełnienie starotestamentowych zapowiedzi związanych z Paschą. Święty Jan Chrzciciel, widząc Jezusa, woła: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata” (J 1, 29). Święty Paweł pisze wprost: „Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha” (1 Kor 5, 7). Zrozumienie tego związku jest kluczowe dla naszej wiary.
Przyjrzyjmy się tym paralelom bliżej:
- Baranek Paschalny – Jezus Chrystus: Baranek ofiarowany w Egipcie musiał być bez skazy. Jezus, Baranek Boży, był doskonały, bez grzechu (Hbr 4, 15; 1 P 1, 19). Jego ofiara była doskonała i wystarczająca raz na zawsze. Warto zauważyć, że według Ewangelii Jana, Jezus umierał na krzyżu dokładnie w tym czasie, gdy w Świątyni Jerozolimskiej zabijano baranki paschalne (por. J 19, 14). Co więcej, żołnierze nie złamali nóg Jezusowi, gdy wisiał na krzyżu (J 19, 33-36), co wypełniło przepis Prawa dotyczący baranka paschalnego: „Kości jego łamać nie będziecie” (Wj 12, 46; Lb 9, 12). Jezus jest naszym prawdziwym Barankiem Paschalnym.
- Krew Baranka – Krew Chrystusa: Krew baranka na odrzwiach chroniła Izraelitów przed fizyczną śmiercią. Krew Jezusa Chrystusa, przelana na krzyżu, chroni nas przed śmiercią duchową i wieczną. Jego krew oczyszcza nas z grzechów (1 J 1, 7), usprawiedliwia nas przed Bogiem (Rz 5, 9) i daje nam przystęp do Ojca (Ef 2, 13; Hbr 10, 19). To przez Jego krew mamy odkupienie i przebaczenie grzechów (Ef 1, 7; Kol 1, 14). Tak jak krew baranka była znakiem ocalenia w Egipcie, tak krew Chrystusa jest znakiem naszego ocalenia i przynależności do Niego. Musimy „pokropić” nią „odrzwia” naszych serc przez wiarę.
- Niekwaszony Chleb – Czystość i Nowe Życie w Chrystusie: Święty Paweł rozwija tę symbolikę w Pierwszym Liście do Koryntian (1 Kor 5, 6-8). Wzywa wierzących, aby usunęli „stary kwas”, czyli kwas złości i przewrotności, a obchodzili święto „z przaśnym chlebem czystości i prawdy”. Pascha Chrystusa wzywa nas do życia w świętości, do odrzucenia grzechu, który „zakwasza” całe nasze życie. Mamy żyć jako nowy lud Boży, wykupiony i oczyszczony Jego ofiarą.
- Gorzkie Zioła – Pamięć o Goryczy Grzechu: Choć w Nowym Testamencie nie ma bezpośredniego odpowiednika gorzkich ziół, możemy je rozumieć jako przypomnienie o goryczy niewoli grzechu, z której zostaliśmy wyzwoleni. Pamięć o tym, jak wielkim złem jest grzech i jak wielką cenę zapłacił za nas Chrystus, powinna prowadzić nas do wdzięczności i do unikania powrotu do dawnego życia.
- Wyjście z Niewoli – Wyzwolenie z Niewoli Grzechu i Śmierci: Exodus Izraelitów z Egiptu jest potężnym obrazem naszego wyzwolenia przez Chrystusa. Byliśmy niewolnikami grzechu (Rz 6, 17-18), poddani władzy ciemności (Kol 1, 13) i skazani na śmierć. Ale Jezus, przez swoją śmierć i zmartwychwstanie, złamał moc grzechu i śmierci. On przeprowadził nas „ze śmierci do życia” (J 5, 24), z ciemności do swojego przedziwnego światła (1 P 2, 9). Jesteśmy wyzwoleni, aby służyć Bogu żywemu w wolności dzieci Bożych (Ga 5, 1). Nasze życie jest teraz pielgrzymką ku Ziemi Obiecanej – ku wiecznemu Królestwu Bożemu.
Ostatnia Wieczerza – Nowa Pascha
Ten związek między starą Paschą a dziełem Chrystusa osiąga swój szczyt podczas Ostatniej Wieczerzy. Ewangelie synoptyczne (Mateusza, Marka, Łukasza) wyraźnie wskazują, że Jezus spożywał ze swoimi uczniami wieczerzę paschalną (Mt 26, 17-19; Mk 14, 12-16; Łk 22, 7-15). Jednak podczas tej wieczerzy Jezus nadał tradycyjnym elementom Paschy zupełnie nowe znaczenie.
Biorąc chleb, pobłogosławił go, połamał i dał uczniom, mówiąc: „Bierzcie, jedzcie, to jest Ciało moje” (Mt 26, 26). Następnie wziął kielich z winem, odmówił dziękczynienie i podał im, mówiąc: „Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów” (Mt 26, 27-28).1
W ten sposób Jezus ustanowił Nową Paschę, Eucharystię. Chleb i wino stały się znakami Jego Ciała i Krwi, ofiarowanych za nas. Ostatnia Wieczerza nie była jedynie pożegnalnym posiłkiem. Była to pierwsza Msza Święta, w której Jezus, prawdziwy Baranek Paschalny, ofiarował samego siebie. On wypełnił starą Paschę i nadał jej ostateczne, wieczne znaczenie. Odtąd za każdym razem, gdy sprawujemy Eucharystię, uobecniamy Jego ofiarę paschalną, głosimy Jego śmierć i zmartwychwstanie, aż przyjdzie w chwale (1 Kor 11, 26).

Żyjąc Paschą na Co Dzień
Co to wszystko oznacza dla nas, chrześcijan żyjących w XXI wieku? Jak dziedzictwo Paschy powinno kształtować nasze życie?
Po pierwsze, mamy żyć w świadomości naszego wyzwolenia. Nie jesteśmy już niewolnikami grzechu, strachu czy potępienia. Krew Chrystusa, naszego Baranka Paschalnego, okrywa nas i chroni. Mamy przystęp do Ojca i możemy żyć jako Jego ukochane dzieci. Ta wolność nie jest jednak przyzwoleniem na grzech, ale powołaniem do życia w świętości i posłuszeństwie Bogu (Rz 6).
Po drugie, mamy nieustannie pamiętać o ofierze Chrystusa. Tak jak Izraelici mieli co roku wspominać Paschę, tak my mamy regularnie uczestniczyć w Eucharystii – naszej Paschy. To tam karmimy się Ciałem i Krwią Pańską, umacniamy naszą więź z Nim i ze wspólnotą Kościoła, i czerpiemy siłę do codziennego życia.
Po trzecie, mamy żyć w nadziei. Exodus był podróżą ku Ziemi Obiecanej. Nasze życie na ziemi jest pielgrzymką ku wiecznemu domowi w niebie. Pascha Chrystusa – Jego przejście ze śmierci do życia przez zmartwychwstanie – jest gwarancją naszego przyszłego zmartwychwstania i życia wiecznego z Bogiem. Ta nadzieja powinna nadawać sens naszym codziennym zmaganiom i radościom.
Po czwarte, mamy żyć jako lud Boży, oznaczony krwią Baranka. Jesteśmy wspólnotą wiary, powołaną do bycia świadkami Chrystusa w świecie. Nasze życie, naznaczone czystością (niekwaszony chleb) i pamięcią o cenie naszego odkupienia, ma być światłem dla innych, wskazującym na Tego, który jest jedynym Wybawicielem.
Pascha to znacznie więcej niż tylko historyczne wydarzenie czy żydowskie święto. Dla nas, chrześcijan, jest to żywa rzeczywistość naszego zbawienia w Jezusie Chrystusie. To opowieść o Bogu, który interweniuje w historii, sądzi zło, wyzwala swój lud i prowadzi go ku wolności i życiu. To opowieść o Baranku Bożym, którego krew nas chroni i oczyszcza. To opowieść o przejściu – ze śmierci do życia, z niewoli do wolności, z ciemności do światła. Niech ta świadomość przenika całe nasze życie, umacnia naszą wiarę i rozpala naszą miłość do Tego, który jest naszą Paschą. Niech Jego ofiara i zwycięstwo będą naszą siłą i nadzieją każdego dnia.

Nazywam się Piotr Tomaszewski. Wiara chrześcijańska jest dla mnie życiowym kompasem i najgłębszą pasją. Wiele lat poświęciłem na poznawanie Boga, a każdą wolną chwilę staram się spędzać na zgłębianiu Pisma Świętego i bogactwa Słowa Bożego. Bardzo cenię sobie rozmowy na tematy związane z wiarą i cieszę się, że na tym blogu mogę dzielić się z Wami moimi przemyśleniami oraz ciekawostkami ze świata chrześcijaństwa. Mam nadzieję, że znajdziecie tu inspirację!


