Maryjo,
cicha obecności Boga pośród ludzi,
spojrzeniem obejmujesz nasze dni,
i prowadzisz serca drogą łagodności.
Dziękuję Ci,
że jesteś,
nawet wtedy,
gdy nie potrafię wypowiedzieć słów.
Dziękuję,
że nie pytasz,
nie oceniasz,
nie wyjaśniasz.
Po prostu jesteś.
Jak światło wczesnego poranka,
jak szept modlitwy, która koi serce,
jak dłonie matki, które nie opuszczają.
Maryjo,
przychodzę dziś do Ciebie,
by uczyć się tej obecności,
która niczego nie wymusza,
a niesie pokój.
Pragnę być blisko ludzi,
tak jak Ty byłaś blisko Jezusa.
Bez pośpiechu,
bez lęku,
bez oczekiwań.
Pokaż mi, jak słuchać,
nie szukając odpowiedzi.
Jak patrzeć,
nie chcąc oceniać.
Jak trwać,
nie oczekując wdzięczności.
Naucz mnie ciszy,
która nie odcina,
ale zbliża.
Naucz mnie łagodności,
która przemienia,
choć nie mówi wiele.
Maryjo,
spójrz na tych,
którym trudno być obecnym.
Którzy nie wiedzą,
jak pomóc,
jak wesprzeć,
jak pocieszyć.
Spójrz na tych,
którzy są zmęczeni cudzym cierpieniem,
a mimo to zostają.
Daj im serce spokojne.
Daj im cierpliwość,
która nie wygasa.
Daj im oczy,
które widzą dobro,
nawet gdy wszystko zdaje się gasnąć.
Prowadź ich,
w codziennych wyborach.
W drobnych gestach,
które nie są małe w Twoich oczach.
Pomóż mi być przy kimś,
tak jak Ty byłaś przy Jezusie.
Pomóż mi nie uciekać,
kiedy przychodzi ból.
Pomóż mi nie uciekać,
kiedy zapada cisza.
Maryjo,
niech Twoja obecność
nauczy mnie pokory.
Niech nauczy mnie milczenia,
które nie jest obojętnością.
Niech nauczy mnie trwania,
które nie oczekuje uznania.
Proszę Cię,
za wszystkich,
którzy są opieką dla innych.
Za tych,
którzy czuwają przy łóżkach.
Za tych,
którzy słuchają w milczeniu.
Za tych,
którzy rezygnują z siebie,
żeby zostać z kimś,
kto potrzebuje drugiego człowieka.
Dodaj im sił.
Daj im chwilę wytchnienia.
Daj im światło,
które nie gaśnie.
Pokaż im,
że ich obecność ma sens,
nawet gdy nie widzą owoców.
Maryjo,
chcę być jak Ty.
Cicha,
wierna,
pełna światła.
Chcę być obecny.
Nie żeby zmieniać świat,
ale żeby dawać pokój.
Nie żeby wszystko rozumieć,
ale żeby trwać przy tych,
którzy są mi dani.
Zostań ze mną,
w każdym moim dniu.
W każdej rozmowie.
W każdej ciszy.
W każdym spojrzeniu,
którym obejmuję drugiego człowieka.
Niech Twoja obecność
będzie moją nauką.
Niech Twoje światło
będzie moją drogą.
Niech Twoje serce
będzie moim domem.

Nazywam się Piotr Tomaszewski. Wiara chrześcijańska jest dla mnie życiowym kompasem i najgłębszą pasją. Wiele lat poświęciłem na poznawanie Boga, a każdą wolną chwilę staram się spędzać na zgłębianiu Pisma Świętego i bogactwa Słowa Bożego. Bardzo cenię sobie rozmowy na tematy związane z wiarą i cieszę się, że na tym blogu mogę dzielić się z Wami moimi przemyśleniami oraz ciekawostkami ze świata chrześcijaństwa. Mam nadzieję, że znajdziecie tu inspirację!

