Stoisz cicha, pełna blasku, W oczach Twoich pokój lśni, Twoje dłonie pełne łaski,
Gdy w ciemności błądzę dziś. Ty jak gwiazda na mej drodze, Czysta jak poranny wiatr,
Przynosisz nadzieję z nieba, Ty, Maryjo, Matko łask. Matko Światła, prowadź mnie,
Przez ciemności jasną drogą, Niech Twój pokój tuli mnie, Niech me serce bije z Tobą.
W ciszy nocy szept modlitwy, Ty słuchasz uważnie mnie, Moje rany koi ciepło,
Które płynie z serca Twego. Gdy wątpię, Ty wciąż jesteś, Gdy się lękam, dajesz moc,
Twoja obecność jak światło, Które świtem budzi noc. Matko Światła, prowadź mnie,
Przez ciemności jasną drogą, Niech Twój pokój tuli mnie, Niech me serce bije z Tobą.
Matko Światła, w dłoniach Twych, Odpoczywa dusza moja, Tyś miłością wszystkich chwil,
Przy Tobie już się nie boję.
Kiedy wstaje nowy świt, W sercu czuję Twoją dłoń, Gwiazdo, która w ciemność lśni,
Prowadź mnie, ja ufam Ci. Twoje oczy – czysty blask, Twoje słowa – życia sens,
Z Tobą idę, nie chcę sam, Ty nadzieją moich dróg. Gwiazdo Zaranna, świeć dla mnie,
W Tobie mój pokój, w Tobie mój cel, Pokaż mi drogę przez życia mgłę, Maryjo, prowadź serce me.
Kiedy wokół mrok i chłód, Twoja cisza siłą jest, W sercu moim mieszka cud,
Twoje imię leczy mnie. Kroczę ścieżką Twych cnót, Pełen wiary, pełen łez,
W Tobie jasność, w Tobie cud, Tyś mi światłem w nocny cień. Gwiazdo Zaranna, świeć dla mnie,
W Tobie mój pokój, w Tobie mój cel, Pokaż mi drogę przez życia mgłę, Maryjo, prowadź serce me.
W Tobie odpoczywa świat, W Twej czułości tonie ból, Gwiazdo Zaranna, mój znak,
Maryjo, z Tobą już pójdę znów.
Różo cicha, mistyczna, piękna, W Tobie niebo spotyka ziemię, Każdy płatek Twój – łza wdzięczna,
Twoje imię koi we mnie. W Twoim sercu czystość drży, Twoja łagodność chroni mnie,
Zanurzony w woni Twej, Ufam Ci – otul mnie. Różo Mistyczna, rozkwitaj we mnie,
Twój zapach niech wypełnia mnie, Przez życie prowadź, strzeż serca mego, Maryjo, Różo – kocham Cię.
W Twych ogrodach czułość mieszka, W ciszy, którą mi dajesz dziś, Twoja miłość jak rosa świeża,
Zmywa z duszy gorzki pył. W dłoniach trzymasz pokój świata, W oczach nosisz Boży blask,
Przy Twym sercu kwitnie wiara, Jesteś Różą wszystkich łask. Różo Mistyczna, rozkwitaj we mnie,
Twój zapach niech wypełnia mnie, Przez życie prowadź, strzeż serca mego, Maryjo, Różo – kocham Cię.
Różo Mistyczna, Maryjo, Ty, Mój spokój, moje ukojenie, Niech z Tobą kwitną wszystkie dni,
Bądź ze mną zawsze, Różo, w sercu mym.
W Twym spojrzeniu cisza mieszka, Łagodniejsza niż poranek, W sercu moim tęsknota wielka,
Ty ją gasisz, Ty mój płomień. Twoje dłonie miękkie, czyste, Kiedy dotykasz mej duszy,
Znikają troski, mija smutek, Twój głos serce me poruszył. Tyś Źródłem Pocieszenia, Maryjo ma,
Twoja łaska płynie wciąż, Kiedy jestem słaby, kiedy sił mi brak, Twoja obecność niesie mnie.
Gdy mnie ciężar życia przygnie, Gdy ciemność przysłoni wzrok, Ty zjawiasz się cicho przy mnie,
Przynosisz pokoju krok. Twoje słowa – ciche światło, Które drogę wskazują mi,
W Tobie czuję się bezpieczny, Z Tobą pragnę dalej iść. Tyś Źródłem Pocieszenia, Maryjo ma,
Twoja łaska płynie wciąż, Kiedy jestem słaby, kiedy sił mi brak, Twoja obecność niesie mnie.
Źródło Pocieszenia, Matko łaski pełna, Twoja miłość koi mnie, Pozwól sercu memu zawsze przy Twym sercu
Zostać, by już nigdy nie bać się.
Gdy dzień odchodzi, cisza trwa, W Twych dłoniach składam cały świat, Każdy mój oddech, każdy sen,
W Twojej obecności skrywam się. Twoje dłonie, Matko, czułe są, Chronią serce, które drży,
W Twoim spojrzeniu jasność dnia, W Tobie ufność mieszka dziś. W Twoich dłoniach, Maryjo,
Moja droga, mój dom, W Twoich dłoniach, Maryjo, Moje serce i los.
Kiedy zagubię sens swych dni, Ty wciąż czekasz, by mnie przyjąć, Twoje ciepło leczy mnie,
Cichy szept Twój koi ból. Prowadź mnie drogą Twych łask, Każdy krok mój z Tobą stawiam,
Twoje dłonie – to mój znak, Że z miłością zawsze trwasz. W Twoich dłoniach, Maryjo,
Moja droga, mój dom, W Twoich dłoniach, Maryjo, Moje serce i los.
W Twoich dłoniach pragnę żyć, Matko moja, zawsze być, Nie opuszczaj nigdy mnie,
Twoje dłonie niosą mnie.
W moim sercu tron dla Ciebie, Królowo pełna czułych łask, Twoje oczy patrzą w głębię,
W nich odnajduję Boga twarz. Przy Twej cichości drży ma dusza, W Twym milczeniu siła trwa,
Każdy ból się w łaskę zmienia, Gdy Królową Serc Cię mam. Królowo Serc, prowadź mnie,
Przez dni niepewne, poprzez mgłę, Twoja miłość siłą mą, Maryjo, bądź Królową mą.
Twoja obecność – mój azyl cichy, W Twej łagodności skrywam się, Kiedy burze przyjdą nagle,
Z Tobą serce nie boi się. Twoje dłonie, pełne nieba, Uczą mnie jak ufać znów,
Twoja droga, droga serca, Z Tobą pewność wszystkich dróg. Królowo Serc, prowadź mnie,
Przez dni niepewne, poprzez mgłę, Twoja miłość siłą mą, Maryjo, bądź Królową mą.
Królowo Serc, w ciszy Twej, Znajduję miejsce na mój sen, W Twojej miłości jest mój dom,
Maryjo, bądź Królową mą.
Tyś jest drogą mego serca, Ścieżką cichą, wąską, prostą, Twoje ślady wiodą pewnie,
W Twym spojrzeniu – nieba dotyk. Maryjo, Twoje słowo Jak strumienie płynie w głąb,
Twoje ręce wciąż mnie niosą, Kiedy tracę wiary krok. Maryjo, drogo miłości,
Z Tobą pragnę iść co dnia, Ty prowadzisz mnie do źródła, Tam, gdzie czeka na mnie Pan.
Twoje milczenie jak światło, Wypełnia mą ciemność znów, Gdy w Twych oczach czytam prawdę,
Znika lęk i znika ból. Tyś jest Matką mojej drogi, W Tobie serce odpoczywa,
Maryjo, idąc z Tobą, Znajdę miejsce swe u Syna. Maryjo, drogo miłości,
Z Tobą pragnę iść co dnia, Ty prowadzisz mnie do źródła, Tam, gdzie czeka na mnie Pan.
Drogo miłości, Maryjo, Z Tobą łatwiej każdy krok, Niech Twa droga będzie moją,
Matko, prowadź mnie co noc.
W ciszy Twego serca, Matko, Jest mój pokój, mój azyl, Twoje słowa ciche, słodkie,
Koją mnie jak łagodny świt. W Twym spojrzeniu płynie rzeka, Pełna łaski, pełna cnót,
Gdy świat głośny mnie przytłacza, Do Twej ciszy wracam znów. W ciszy Twego serca trwam,
Tu bezpieczny jest mój świat, Maryjo, uczysz mnie jak żyć, Jak z Bogiem w ciszy być.
Każdy krok mój w Twej obecności, Każdy oddech w Tobie trwa, Twoje dłonie niosą spokój,
Cichość Twoja siłę ma. Twe milczenie leczy rany, Twe spojrzenie daje moc,
Przy Twym sercu zasypiam pewny, Że przy Tobie zniknie noc. W ciszy Twego serca trwam,
Tu bezpieczny jest mój świat, Maryjo, uczysz mnie jak żyć, Jak z Bogiem w ciszy być.
W ciszy Twego serca, Matko, Chcę na zawsze zostać już, Twoja cisza jest mym domem,
Tyś mój pokój, Matko łask.
W chwilach, gdy błądzę, Kiedy tracę ślad, Twoje ramiona,
Chronią mnie jak płaszcz. Twoja cichość koi, Twoje słowa – lek,
Przy Tobie odpoczywam, Maryjo, chronisz mnie. Tyś moim schronieniem, Matko ma,
W Twym sercu miejsce mam, Przy Tobie każdy lęk znika gdzieś, Ty mi siłę dajesz wciąż.
Gdy przychodzi ciemność, I słabnie wiara ma, Twoje spojrzenie jasne
Do życia mnie znów pcha. Przy Tobie znów czuję, Że sens mój jest wciąż żyć,
Twoje serce bije, Uczy, jak kochać dziś. Tyś moim schronieniem, Matko ma,
W Twym sercu miejsce mam, Przy Tobie każdy lęk znika gdzieś, Ty mi siłę dajesz wciąż.
Maryjo, moje schronienie, W Twych dłoniach jestem dziś, Niech Twoja łaska niesie mnie,
Tyś jest pokojem mym.
Na progu ciszy, w skromnej izbie, Usłyszałaś Boży głos, Twe serce ciche, pokorne, czyste,
Rzekło „tak”, by spełnić los. Twoja zgoda zmieniła świat, Twe słowo – drogą stało się,
Maryjo, Matko pokorna, Naucz pokory także mnie. Pieśń pokornej służebnicy
Niech rozbrzmiewa w sercu mym, Bym jak Ty umiał mówić „tak” I z ufnością drogą iść.
W Twoim sercu prostota mieszka, Która kruszy dumny mur, Twoja droga pełna ufności,
Uczy mnie pokory znów. W ciszy Twojej bije siła, Cichsza niż poranna mgła,
Maryjo, naucz mnie słuchać, Niech mój krok Twym śladem trwa. Pieśń pokornej służebnicy
Niech rozbrzmiewa w sercu mym, Bym jak Ty umiał mówić „tak” I z ufnością drogą iść.
Matko cicha, służebnico, Twoje życie – wzorem jest, Niech pokora Twego serca
We mnie dziś rozkwita też.
W cichej przestrzeni, Gdzie czas przestaje biec, Twoja obecność,
Ukaja duszę mą. Twoja cisza – światło, Przemienia serca mrok,
Słyszę Twój oddech, W nim odnajduję dom. Matko Ciszy, naucz mnie,
Jak słuchać Boga w głębi serc, W Twoim milczeniu pokój jest, Maryjo, prowadź mnie.
Kiedy słowa milkną, Kiedy cisza śpiewa pieśń, Twoje spojrzenie
Jest cichym źródłem łez. Przy Tobie poznaję, Jak cenny pokój jest,
Matko milcząca, W Twych dłoniach spocznę dziś. Matko Ciszy, naucz mnie,
Jak słuchać Boga w głębi serc, W Twoim milczeniu pokój jest, Maryjo, prowadź mnie.
Matko Ciszy, trwaj przy mnie, Twoją drogą chcę iść dziś, W Twej obecności słyszę głos,
Który mnie prowadzi wciąż.
Pod Twym płaszczem, Matko moja, Chronię serce w cichy czas, Twoja łaska mnie okrywa,
Twoja czułość koi nas. Gdy się lękam w życia burzach, Kiedy ciemność chwyta mnie,
Twoja ręka zawsze pewna, Twoje światło niesie mnie. Pod Twoim płaszczem bezpieczny świat,
Maryjo, Matko, chronisz mnie od lat, W Twej obecności odnajduję dom, Bądź moją tarczą, bądź miłością mą.
Kiedy droga staje kręta, Gdy gubię życia szlak, Ty przychodzisz, Matko cicha,
Niesiesz pokój – cenny dar. W Twoim sercu kwitnie cisza, Z Twego serca płynie moc,
Twoja miłość nieustanna, Zawsze świeci jak w noc gwiazd. Pod Twoim płaszczem bezpieczny świat,
Maryjo, Matko, chronisz mnie od lat, W Twej obecności odnajduję dom, Bądź moją tarczą, bądź miłością mą.
Twoje słowa jak szept wiatru, Twoje spojrzenie jak świt, Twoja cisza mnie przenika,
Twoje dłonie – błogi rytm. Kiedy serce drży w niepewności, Kiedy nie wiem, jak mam żyć,
Twoje oczy mi wskazują, Gdzie mam kroki swoje skierować dziś. Pod Twoim płaszczem bezpieczny świat,
Maryjo, Matko, chronisz mnie od lat, W Twej obecności odnajduję dom, Bądź moją tarczą, bądź miłością mą.
I gdy przyjdzie trudna chwila, Kiedy smutek dotknie mnie, Pod Twym płaszczem się ukrywam,
Tam odpocząć pragnę znów. Twe ramiona jak schronienie, Twe milczenie daje sił,
Tyś jest Matką moich marzeń, Z Tobą pragnę dalej iść. Pod Twoim płaszczem bezpieczny świat,
Maryjo, Matko, chronisz mnie od lat, W Twej obecności odnajduję dom, Bądź moją tarczą, bądź miłością mą.
Pod Twym płaszczem, Matko moja, Błogosławieństwa płynie nurt, Twoja czułość jak kotwica,
Która trzyma życia kurs. Zawsze bądź tuż obok mnie, Niechaj nigdy nie opuszczę Cię,
Pod Twym płaszczem pragnę żyć, Tam mój pokój – tam mój kres.
Przy Twoim sercu, Matko, Chcę odpocząć choćby chwilę, W nim bije źródło życia,
W nim pokój ma swój dom. Ciepło Twoich dłoni, Dotyka cicho moich ran,
I każde moje drżenie, Ty zamieniasz w łagodny stan. Przy sercu Matki, moje schronienie,
Tam, gdzie bije życia rytm, Przy sercu Matki, znajdę ukojenie, Tam czeka mnie spokojny świt.
Przy Twoim sercu, Matko, Wszystkie moje troski milkną, Twój cichy szept modlitwy,
Zmienia łzy w błogi sen. Ty nosisz każdą chwilę, Co waży ponad siły me,
Ty uczysz, jak zaufać, By każdy ciężar oddać Ci. Przy sercu Matki, moje schronienie,
Tam, gdzie bije życia rytm, Przy sercu Matki, znajdę ukojenie, Tam czeka mnie spokojny świt.
W sercu Twoim, Maryjo, Odnajduję miejsce swe, Tam ukrywam swoje lęki,
Tam powracam, gdy mi źle. Twoje oczy pełne nieba, Widzą każdą moją łzę,
Twoja czułość mnie otula, Twoja miłość strzeże mnie. Przy sercu Matki, moje schronienie,
Tam, gdzie bije życia rytm, Przy sercu Matki, znajdę ukojenie, Tam czeka mnie spokojny świt.
Kiedy droga będzie trudna, Gdy zgubię życia sens, Ty przyciągasz mnie do siebie,
Twoje serce woła mnie. Matko, nigdy mnie nie zostaw, Bez Ciebie słabnie krok,
Ty prowadzisz mnie do Syna, Z Tobą jaśniejszy jest mój los. Przy sercu Matki, moje schronienie,
Tam, gdzie bije życia rytm, Przy sercu Matki, znajdę ukojenie, Tam czeka mnie spokojny świt.
Przy sercu Matki, już nie boję się, Twoje serce wiecznie trwa, Przy Tobie odnajduję siłę,
Matko, zawsze blisko bądź. Niech Twe serce bije we mnie, Zawsze razem, zawsze z Tobą, Przy sercu Matki – życie moje, Tam miłość trwa na wieczny czas.
Kiedy mrok zakrywa oczy, Gdy samotność budzi lęk, Twoje światło we mnie wchodzi,
Z Tobą idę poprzez cień. Twoje oczy pełne blasku, Twoje dłonie niosą moc,
Ty prowadzisz mnie spokojnie, Z Tobą jasna jest ma noc. Maryjo, Tyś moim światłem,
W Tobie pokój, w Tobie cel, Niech Twój blask rozprasza mroki, Bądź mi lampą w życia dzień.
Gdy na drodze mej ciemności, Gdy zwątpienia tłumią głos, Twoje słowo – płomień jasny,
Rozświetlający każdy krok. Twoja miłość jak latarnia, W burzy życia świeci mi,
Gdy się gubię w swoich myślach, Twoje światło daje żyć. Maryjo, Tyś moim światłem,
W Tobie pokój, w Tobie cel, Niech Twój blask rozprasza mroki, Bądź mi lampą w życia dzień.
Twoje serce jest pochodnią, Która grzeje w chłodne dni, W Tobie moja droga pewna,
Z Tobą pragnę zawsze iść. Gdy codzienność traci kolor, Gdy gubię sens i cel,
Ty rozświetlasz każdą chwilę, W Twoim świetle dobrze jest. Maryjo, Tyś moim światłem,
W Tobie pokój, w Tobie cel, Niech Twój blask rozprasza mroki, Bądź mi lampą w życia dzień.
Nie opuszczaj mnie, Maryjo, Twoje światło daje sił, Twoja jasność mnie prowadzi,
Bez niej trudno będzie żyć. W mroku moich dni bez Ciebie, Trudno drogę znaleźć mi,
Tyś jest światłem niezawodnym, Które wskazuje, jak mam żyć. Maryjo, Tyś moim światłem,
W Tobie pokój, w Tobie cel, Niech Twój blask rozprasza mroki, Bądź mi lampą w życia dzień.
Maryjo, światło moje, W Twych promieniach błogi czas, Prowadź mnie przez całe życie,
Bym już nigdy nie był sam. Twoje światło – mój ratunek, Twoja łaska – życia sens, Maryjo, zawsze świeć nade mną, Twoje światło prowadź mnie.
W Twoich oczach, Matko moja, Widzę prawdę, widzę cel, Twoje spojrzenie pełne wiary,
Daje siłę, koi lęk. Kiedy w sercu rodzi się zwątpienie, Kiedy życie gubi rytm,
Twoje oczy są schronieniem, W nich odnajduję pokój dziś. Zaufanie w Twych oczach, Maryjo,
Odnawia życie me, W nich odbija się niebo, W Twym spojrzeniu rodzę się.
Twoje oczy uczą kochać, Pokazują drogę mi, W nich ukryta jest pokora,
Która każe ufać Ci. Gdy spojrzenie świata rani, Gdy odwraca się mój los,
Twoje oczy patrzą cicho, Mówią: „Ufaj, jestem wciąż”. Zaufanie w Twych oczach, Maryjo,
Odnawia życie me, W nich odbija się niebo, W Twym spojrzeniu rodzę się.
Kiedy trudno zrobić krok naprzód, Gdy niepewność wiąże mnie, Twoje oczy pełne łaski,
Uczą, jak zaufać znów. W Twoim wzroku jest nadzieja, Która przegna każdą mgłę,
Twoje spojrzenie daje siłę, Mówi mi: „Nie bój się”. Zaufanie w Twych oczach, Maryjo,
Odnawia życie me, W nich odbija się niebo, W Twym spojrzeniu rodzę się.
W każdym spojrzeniu Twym, Maryjo, Znajduję nowy sens, Twoje oczy pełne światła,
Mówią mi, jak kochać mam. Gdy me oczy tracą ostrość, Kiedy słabnie moja wiara,
Twoje spojrzenie daje pewność, Że znów znajdę życia smak. Zaufanie w Twych oczach, Maryjo,
Odnawia życie me, W nich odbija się niebo, W Twym spojrzeniu rodzę się.
Zaufanie w Twych oczach, Matko, To mój pokój, to mój dom, W nich odnajdę sens istnienia,
Z Tobą ufnie idę wciąż. Twoje oczy – moja droga, Twoje oczy – prawdy znak, Maryjo, patrz na mnie zawsze, W Twym spojrzeniu żyć chcę tak.
Moja dusza wielbi Pana, Moje serce śpiewa hymn, On spojrzał na mnie w pokorze,
Na Służebnicę w ciszy dni. Bo uczynił wielkie rzeczy, Ten, który świętym zwie się Pan,
W Jego miłosierdziu kroczę, Z pokolenia na pokoleń czas. Pieśń Maryi płynie we mnie,
Wielbię Boga w sercu swym, Z Jego łaski mam nadzieję, Żyję dla Niego, z Nim chcę żyć.
On rozprasza pychę serca, Daje pokój cichym duszom, W mocy swej wywyższa słabych,
Zniża tych, co dumni są. Głodnych karmi dobrą strawą, Bogacz odchodzi w pusty świat,
Jego łaska jest wiernością, Obietnicą od dawnych lat. Pieśń Maryi płynie we mnie,
Wielbię Boga w sercu swym, Z Jego łaski mam nadzieję, Żyję dla Niego, z Nim chcę żyć.
Jak obiecał Abrahamowi, Swemu słudze, wiernym swym, Bóg pamięta o swym ludzie,
Jego miłość trwa jak świt. Wierny jest w obietnic słowie, Trwa przy tych, co ufność mają,
W nim spełnienie wszystkich pragnień, Ci, co wierzą, pokój znają. Pieśń Maryi płynie we mnie,
Wielbię Boga w sercu swym, Z Jego łaski mam nadzieję, Żyję dla Niego, z Nim chcę żyć.
Więc i moje serce, Panie, Dziś wywyższa imię Twe, Ty mnie prowadzisz, Tyś mój Pan,
Ja chcę służyć Tobie wciąż. Niech mój głos dziś pieśnią będzie, Niech brzmi pokój w duszy mej,
Tak jak Maryja, pełen wiary, Ciebie będę wielbił, wiem. Pieśń Maryi płynie we mnie,
Wielbię Boga w sercu swym, Z Jego łaski mam nadzieję, Żyję dla Niego, z Nim chcę żyć.
Pieśń Maryi, serca pieśń, Matko moja, prowadź mnie, Ucz mnie wielbić w prostocie dni,
Tak jak Ty, w pokorze żyć. Pieśń Maryi w sercu trwa, Chcę ją śpiewać każdego dnia,
Niechaj zawsze brzmi we mnie, Hymn wdzięczności, pieśń Maryi.
Kiedy dusza moja płacze, Kiedy ciężar tłumi dech, Wtedy przy mnie cicho stajesz,
Twoje słowa leczą mnie. Twoja dłoń jak lek dotyka, Znika smutek, mija ból,
W Twym spojrzeniu pokój błyska, Kiedy braknie moich słów. Matko ukojenia, Maryjo ma,
W Twych ramionach odpoczywam, Niechaj płynie z serca Twego, Pokój, który wciąż odkrywam.
Gdy świat staje się za trudny, Gdy nie umiem dalej iść, Twoja cichość, Twoja łaska,
Szeptem budzą we mnie świt. Twoje oczy, pełne ciszy, Widzą wszystkie moje łzy,
Ty otulasz mnie spokojem, Niosąc ulgę w trudne dni. Matko ukojenia, Maryjo ma,
W Twych ramionach odpoczywam, Niechaj płynie z serca Twego, Pokój, który wciąż odkrywam.
Twoje serce to mój azyl, Kiedy wokół wszystko drży, Z Tobą lęki ustępują,
W Twoim sercu dobrze mi. Matko, ucz mnie odpoczywać, Przyjmować, co dał mi Pan,
W Twoim cieple, w Twojej ciszy, Zawsze znajdę pokój sam. Matko ukojenia, Maryjo ma,
W Twych ramionach odpoczywam, Niechaj płynie z serca Twego, Pokój, który wciąż odkrywam.
Każda troska i cierpienie, W Twoich dłoniach cichy sen, U Twych stóp składam znużenie,
Z Tobą każdy ciężar lżejszy jest. W Twojej bliskości trwać pragnę, Twoja łagodność siłą jest,
Matko, prowadź, bądź przy mnie, W Tobie serce me chce trwać. Matko ukojenia, Maryjo ma,
W Twych ramionach odpoczywam, Niechaj płynie z serca Twego, Pokój, który wciąż odkrywam.
Matko ukojenia, Maryjo, Ty, Mój bezpieczny brzeg, mój dom, Z Tobą nigdy się nie boję,
Twoje serce – pokój mój. Niechaj zawsze przy mnie trwasz, Z Tobą każda chwila trwa, Matko ukojenia, Maryjo ma, Przy Twym sercu jestem ja.
W cieniu Twojej łaski, Matko, Chowam się jak dziecko znów, Twoje serce bije cicho,
Uspokaja każdy ruch. Gdy nadchodzi niepewność, Gdy mnie dręczy lęku cień,
W Twojej bliskości odpoczywam, Bo Ty chronisz mnie co dzień. W cieniu Twojej łaski jestem bezpieczny,
Tu chroni mnie Twoich oczu blask, Maryjo, niech trwa na zawsze ta chwila, Gdzie łaska Twa otacza mnie jak płaszcz.
Twoje dłonie jak schronienie, W nich odnajduję życia sens, Twoje słowa cicho płyną,
One leczą smutek serc. Kiedy tracę siły w drodze, Kiedy ciężar zbyt jest duży,
Twoja łaska mnie podnosi, W Tobie ufność ma się budzi. W cieniu Twojej łaski jestem bezpieczny,
Tu chroni mnie Twoich oczu blask, Maryjo, niech trwa na zawsze ta chwila, Gdzie łaska Twa otacza mnie jak płaszcz.
Matko, w cieniu Twej dobroci, Czuję, że nie jestem sam, Ty przychodzisz, by mnie chronić,
Wszystkie troski biorąc nam. Twoje serce czułe, dobre, Które widzi każdy ból,
Daje ulgę, daje pokój, W Twym cieniu znikają łzy. W cieniu Twojej łaski jestem bezpieczny,
Tu chroni mnie Twoich oczu blask, Maryjo, niech trwa na zawsze ta chwila, Gdzie łaska Twa otacza mnie jak płaszcz.
Każda chwila z Tobą bliska, Jest jak oddech pośród burz, Twój cień łaski – miejsce święte,
Gdzie nie sięga świata kurz. Twoje imię szepczę cicho, Ty odpowiadasz sercu memu,
Twoja łaska mnie prowadzi, Prosto w dłonie Ojca mego. W cieniu Twojej łaski jestem bezpieczny,
Tu chroni mnie Twoich oczu blask, Maryjo, niech trwa na zawsze ta chwila, Gdzie łaska Twa otacza mnie jak płaszcz.
W cieniu Twojej łaski, Matko, Chcę na zawsze zostać już, Tu odnajdę swój początek,
I swe życie, i swój kres. Niechaj serce moje bije, Blisko Twego zawsze już,
Maryjo, w Twojej łasce trwajmy, Ty nas prowadź w blasku dnia.
Kiedy gaśnie światło dnia, Gdy nadchodzi ciemna noc, Twoja cicha obecność
Budzi w sercu nową moc. Twoje oczy niosą pokój, Twoje dłonie trzymają mnie,
W Tobie zawsze jest nadzieja, Ty uczysz mnie ufać, wierzyć, trwać. Matko Wiecznej Nadziei, Maryjo, Ty,
Z Tobą nie boję się żadnych dni, Przy Tobie każdy krok pewny jest, Twoja nadzieja prowadzi mnie.
Twoje słowa pełne światła, Przez mrok prowadzą mnie, Gdy słabnie moja wiara,
Ty przychodzisz, podnosisz mnie. W Twoim sercu mieszka siła, Która przezwycięża strach,
Przy Twym boku wciąż znajduję Drogi sens i życia smak. Matko Wiecznej Nadziei, Maryjo, Ty,
Z Tobą nie boję się żadnych dni, Przy Tobie każdy krok pewny jest, Twoja nadzieja prowadzi mnie.
Choć świat pełen jest zwątpienia, Chociaż droga trudna jest, Twoje spojrzenie mówi cicho:
„Ufaj Synowi – On prowadzi Cię”. Matko, z Tobą idę śmiało, Bo wiem, że jesteś tuż obok mnie,
Twoja miłość niezawodna, Jak światło, które nigdy nie gaśnie. Matko Wiecznej Nadziei, Maryjo, Ty,
Z Tobą nie boję się żadnych dni, Przy Tobie każdy krok pewny jest, Twoja nadzieja prowadzi mnie.
Twoja nadzieja to kotwica, Która trzyma w burzach mnie, Twoja miłość – przystań cicha,
W której dusza schronić chce. Gdy wątpię – patrzę na Ciebie, Twoje oczy mówią „wierz”,
Ty prowadzisz do Jezusa, Który moją nadzieją jest. Matko Wiecznej Nadziei, Maryjo, Ty,
Z Tobą nie boję się żadnych dni, Przy Tobie każdy krok pewny jest, Twoja nadzieja prowadzi mnie.
Matko Wiecznej Nadziei, trwaj przy mnie, Twoja miłość drogą jest, Nie opuszczaj, prowadź stale,
Do nadziei wiecznej bram. Z Tobą każdy krok zwycięstwem, W Tobie moja ufność trwa, Maryjo, Matko nadziei, W Twych ramionach wieczny dom.
Kiedy noc zakrywa drogi, Kiedy ciemność dusi mnie, Twoje światło jak latarnia
Wskazuje ścieżkę w mgle. Twoje oczy – gwiazdy pewne, Które świecą w każdy czas,
Ty mnie wiedziesz do Jezusa, On czeka tam, gdzie blask. Maryjo, Gwiazdo niezawodna,
Świeć nad moim życiem dziś, Tyś jest drogowskazem jasnym, Prowadź mnie, gdzie Syn Twój śpi.
Twoje światło – cicha przystań, Kiedy morze burzy się, Z Tobą znika niepokój,
Z Tobą strach oddala się. Gwiazdo, która błyszczysz stale, Która nigdy nie zawiedziesz mnie,
Twoje serce zna me drogi, W nim odpocząć pragnę się. Maryjo, Gwiazdo niezawodna,
Świeć nad moim życiem dziś, Tyś jest drogowskazem jasnym, Prowadź mnie, gdzie Syn Twój śpi.
Kiedy z nieba padają gwiazdy, Kiedy światło traci świat, Twoja jasność wciąż trwa pewnie,
Twoja miłość zmienia świat. Nie opuszczasz mnie w ciemnościach, Nie zostawiasz nigdy sam,
Gwiazdo Niezawodna, Maryjo, W Tobie moja pewność trwa. Maryjo, Gwiazdo niezawodna,
Świeć nad moim życiem dziś, Tyś jest drogowskazem jasnym, Prowadź mnie, gdzie Syn Twój śpi.
Gdy wędrówka męczy serce, Kiedy sił brakuje mi, Twoje światło, Twoje oczy
Znowu budzą życia rytm. Tyś nadzieją, Tyś pokojem, Gwiazdo moja – blisko bądź,
Prowadź serce, prowadź życie, W Twoim blasku kroczę wciąż. Maryjo, Gwiazdo niezawodna,
Świeć nad moim życiem dziś, Tyś jest drogowskazem jasnym, Prowadź mnie, gdzie Syn Twój śpi.
Gwiazdo Niezawodna, Matko, Twoje światło we mnie lśni, Niech prowadzi mnie na zawsze,
Do wieczności jasnych dni. Ty prowadź mnie bezpiecznie, Gwiazdo, której ufam wciąż, Maryjo, Tyś moja droga, Tyś nadzieją na wieczny dom.
Na nieznanych drogach życia, Gdzie wciąż szukam nowych śladów, Twoje oczy mnie prowadzą,
Dając światło moim snom. Gdy się gubię wśród ciemności, Gdy wątpliwość chwyta mnie,
Twoje słowo daje pewność, Twoja bliskość chroni mnie. Prowadź mnie, Matko, przez życie me,
Z Tobą bezpiecznie, bez lęku iść chcę. Niech Twoja dłoń wskaże drogę co dnia, Z Tobą odnajdę, co ukrył mi świat.
Kiedy w sercu brak nadziei, Gdy samotność rani mnie, Twoja obecność jak balsam,
Który koi każdą łzę. Twoje serce zawsze czułe, Niesie pokój, niesie sens,
Maryjo, Matko, me światło, Bez Ciebie trudno jest. Prowadź mnie, Matko, przez życie me,
Z Tobą bezpiecznie, bez lęku iść chcę. Niech Twoja dłoń wskaże drogę co dnia, Z Tobą odnajdę, co ukrył mi świat.
Twoja cisza jest muzyką, W której słyszę Boży głos, Twoje dłonie mnie prowadzą,
Gdy się gubię, gdy brak sił. W Tobie pewność moich kroków, W Tobie serce odnajdzie dom,
Matko, z Tobą idę dalej, Bo wiem, że prowadzisz mnie. Prowadź mnie, Matko, przez życie me,
Z Tobą bezpiecznie, bez lęku iść chcę. Niech Twoja dłoń wskaże drogę co dnia, Z Tobą odnajdę, co ukrył mi świat.
Gdy daleko mi do domu, Kiedy smutek chwyta mnie, W Twoich oczach widzę niebo,
Które cicho wzywa mnie. Twoje kroki znam od dawna, Twoją drogą pragnę iść,
Maryjo, prowadź bez końca, Z Tobą łatwiej życie nieść. Prowadź mnie, Matko, przez życie me,
Z Tobą bezpiecznie, bez lęku iść chcę. Niech Twoja dłoń wskaże drogę co dnia, Z Tobą odnajdę, co ukrył mi świat.
Matko, prowadź mnie każdego dnia, Twoja obecność spokojem mi gra, Z Tobą nie boję się dróg, które znam,
W Twych dłoniach mój pokój, mój cel, mój raj. Matko, bądź przy mnie, gdziekolwiek dziś pójdę, Twoja miłość – mój azyl, moje wszystko – na zawsze.
Ty, co słuchasz ciszy serca, Znasz milczenie moich dni, Twoje oczy pełne światła,
Widzą, co ukrywam w nich. W ciszy Twych modlitw świętych, Mogę sercem mówić ja,
Matko, słuchająca ciszy, Bądź w niej ze mną, trwaj. Matko, słuchająca ciszy,
Naucz mnie słuchać Boga w niej, W Twoim milczeniu pokój znajdę, W Twej ciszy serce moje żyć chce.
Twoja cisza to melodia, Która koi duszę mą, W niej odnajduję schronienie,
W niej pokój jest, mój dom. Gdy świat wokół głośno woła, Twoja cichość jest jak cud,
Ty uczysz mnie wsłuchania, W szept Boga, w serca nurt. Matko, słuchająca ciszy,
Naucz mnie słuchać Boga w niej, W Twoim milczeniu pokój znajdę, W Twej ciszy serce moje żyć chce.
Gdy w modlitwie brak mi słów, Kiedy słowa gubią sens, Ty pokazujesz drogę,
Jak w ciszy znaleźć się. Twoje milczenie cenniejsze, Niż tysiąc pięknych słów,
W nim głos Boga się rodzi, W nim odnajduję znów. Matko, słuchająca ciszy,
Naucz mnie słuchać Boga w niej, W Twoim milczeniu pokój znajdę, W Twej ciszy serce moje żyć chce.
Twoje serce jak jezioro, W którym niebo przegląda się, W nim spoczywam, gdy zmęczony,
Kiedy zbyt hałaśliwy dzień. Twoja cisza daje siłę, Twoja cisza daje moc,
Przy Tobie uczę się życia, Które słucha Boga w noc. Matko, słuchająca ciszy,
Naucz mnie słuchać Boga w niej, W Twoim milczeniu pokój znajdę, W Twej ciszy serce moje żyć chce.
Matko, słuchająca ciszy, Niechaj cisza będzie mną, W Twoim milczeniu moje życie,
W nim odnajdę wieczny dom. Twoja cisza – moja droga, W niej odnajdę Boży głos, Matko, słuchająca ciszy, Z Tobą ciszą żyję wciąż.
Kiedy życie się zatrzyma, Kiedy przyjdzie ten mój czas, Chcę być blisko Ciebie, Matko,
Z Tobą przeżyć ostatni blask. Twoje oczy jak przystanie, Twoje dłonie – pokój mój,
W Twej obecności chcę być gotów, Gdy przekroczę życia próg. W ostatnią godzinę, Maryjo, bądź,
Gdy będę żegnał ten świat, tę noc, Trzymaj mnie blisko, gdy słabnie głos, Z Tobą bezpiecznie przejdę przez mrok.
Tyś jest bramą do wieczności, Ty wskazujesz drogę mi, Kiedy serce moje drży już,
Gdy zamykają się dni. Matko, bądź przy mnie spokojnie, Weź mą dłoń, gdy przyjdzie sen,
Twoja cichość niech utuli, Ostatni ziemski mój cień. W ostatnią godzinę, Maryjo, bądź,
Gdy będę żegnał ten świat, tę noc, Trzymaj mnie blisko, gdy słabnie głos, Z Tobą bezpiecznie przejdę przez mrok.
Gdy światło zacznie gasnąć, Gdy się skończy ziemski bieg, Twoja miłość niech mnie chroni,
Niech osłania duszę mą. Maryjo, bądź mi przewodniczką, Z Tobą ufnie spojrzę tam,
Gdzie Twój Syn otworzył drzwi już, Gdzie czeka wieczny dom nam. W ostatnią godzinę, Maryjo, bądź,
Gdy będę żegnał ten świat, tę noc, Trzymaj mnie blisko, gdy słabnie głos, Z Tobą bezpiecznie przejdę przez mrok.
Niech ta chwila będzie święta, Pełna łaski, pełna cnót, Z Tobą każdy krok jest pewny,
Z Tobą jasny życia nurt. Matko, w Twych ramionach pragnę, By ostatni oddech mój Przeniósł mnie spokojnie dalej, Tam, gdzie Pan przygotował raj. W ostatnią godzinę, Maryjo, bądź,
Gdy będę żegnał ten świat, tę noc, Trzymaj mnie blisko, gdy słabnie głos, Z Tobą bezpiecznie przejdę przez mrok.
Ostatnia godzina, z Tobą chcę trwać, Przy Tobie nie boję się już spać, Maryjo, bądź blisko, gdy przyjdzie czas,
Z Tobą początek, z Tobą mój kres, W Twoich ramionach, na wieki już jest.

Nazywam się Piotr Tomaszewski. Wiara chrześcijańska jest dla mnie życiowym kompasem i najgłębszą pasją. Wiele lat poświęciłem na poznawanie Boga, a każdą wolną chwilę staram się spędzać na zgłębianiu Pisma Świętego i bogactwa Słowa Bożego. Bardzo cenię sobie rozmowy na tematy związane z wiarą i cieszę się, że na tym blogu mogę dzielić się z Wami moimi przemyśleniami oraz ciekawostkami ze świata chrześcijaństwa. Mam nadzieję, że znajdziecie tu inspirację!

